- O Jemio³owie
- Cezary Mucha, 2009 Jul 14, 14:36
  Jemio³ów po³o¿ony jest w bardzo atrakcyjnym pod wzglêdem przyrodniczym jak i turystycznym zak±tku Ziemi Lubuskiej. W odleg³o¶ci 3 km od naszej wsi znajduje siê £agów - znana miejscowo¶æ o walorach turystycznych i uzdrowiskowych, która dziêki licznym zabytkom i imprezom kulturalnym przyci±ga corocznie wielu turystów. Znakiem rozpoznawczym £agowa jest Zamek Joannitów wzniesiony w XV w. Oraz dwie bramy: Brama Polska i Marchijska. Ca³a gmina £agów, w tym równie¿ ca³a wie¶, le¿y na terenie £agowskiego Parku Krajobrazowego. Niew±tpliw± jego ozdob± s± dwa jeziora: Trze¶niowskie i £agowskie posiadaj±ce odpowiednio 1 i 2 klasê czysto¶ci, a jezioro Trze¶niowskie nale¿y do najg³êbszych w Polsce. Wokó³ jezior rozci±gaj± siê lasy bukowe, gdzie znale¼æ mo¿na wiele rzadkich okazów fauny i flory. Krajobraz urozmaicony jest przez liczne pagórki, w±wozy i polany. W lasach nad jeziorem wiele jest ¶cie¿ek i tras, co umo¿liwia obcowanie z bliska z natur± i aktywne spêdzanie czasu np. na spacerach lub wycieczkach rowerowych. W takim w³a¶nie uroczym miejscu le¿y nasza wie¶. Jemio³ów zosta³ za³o¿ony w XIII w.
G³ównymi zabytkami naszej wsi jest klasycystyczny ko¶ció³ pod wezwaniem Podwy¿szenia Krzy¿a ¦wiêtego wzniesiony pod koniec XVI w. Zwieñczenie ko¶cio³a stanowi drewniana wie¿a, w której znajduje siê dzwon, pochodz±cy z tego samego okresu co ca³y zabytek. Wnêtrze ¶wi±tyni zdobi o³tarz, którego powstanie datuje siê na rok 1730. Ko¶ció³ nasz nale¿y do rzymsko-katolickiej parafii w £agowie. Nabo¿eñstwa w naszym ko¶ciele odbywaj± siê dwa razy w tygodniu. Poza tym zachowa³a siê stara XVIII- wieczna drewniana chata kryta strzech±.
Najwiêksz± niew±tpliwie atrakcj± naszej miejscowo¶æ jest skansen maszyn rolniczych który znajduje siê w centralnej czê¶ci jemio³owa. Przy skansenie zosta³a wybudowana ku¼nia, zosta³y zakupione figury koni niebawem ma powstaæ zadaszenie pod maszyny.
Historia Jemio³owa z niemieckiej ksi±¿ki,,Das Sternberger Land’’ PETRSSDORF – starsze formy pisowni: ,,PETERSZDROP” , „ PETERBDORFF”, „PETRSDORFF”. Po³o¿enie ma³ej miejscowo¶ci gospodarczej o nazwie,,PETERSDORF” okre¶lane by³o w roku 1250 jako „ na granicy pomiêdzy arcybiskupstwem a terenem nale¿±cym do niemieckiego rodu MARKGRAFÓW”. Przypuszcza siê, ¿e w³a¶nie Margrafowie byli w³a¶cicielami ziemi przez d³u¿szy czas, na których znajdowa³ siê Petersdorf. Do roku 1350 wie¶ nale¿a³a do rodu von KLEPZIG, a nastêpnie przesz³a pod opiekê Zakonu Joanitów. Kolonizacja miejscowo¶ci zosta³a przeprowadzona do roku 1287. Jak wiêkszo¶ci wiosek Petersdorf szczyci³ siê wówczas 64 podwórzami gospodarczymi, cztery z nich zajmowali lennicy oraz ksiê¿a. W roku 1300 Markgraf Otto IV odda³ w opiekê miejscowo¶æ swojemu wasalowi Albertowi von Klepzig, ale pierwsze dokumenty zapisane dotycz±ce osady odnajdujemy dopiero w ksiêgach zakonu Joanitów z roku 1350. Wed³ug ksi±g biskupstwa lubuskiego z roku 1405, wspólnota parafialna Petrsdorf wchodzi³a ju¿ wówczas w sk³ad diecezji i p³aci³a sk³adki w wysoko¶ci czterech talentów.By³y to tak zwane,,sk³adki katedralne”. Przypuszczalnie ju¿ wtedy w miejscowo¶ci znajdowa³ siê ko¶ció³, jednak rozpoczêcie budowy ¶wi±tyni datuje siê na rok 1749. Do roku 1461 nie odnotowuje siê w zapiskach ¿adnych wiêkszych zmian dotycz±cych wioski. Petersdorf szczyci³ siê nadal 64 gospodarstwami rolniczymi, które w zasadzie utrzymywa³y siê przez d³ugi okres czasu. Wêdrówki ch³opów w wieku 13 i 14 nie zostawi³y w miejscowo¶ci trwa³ych ¶ladów. Wrêcz przeciwnie, od roku 1461 liczba gospodarstw zmniejsza siê do 62, od ka¿dego gospodarstwa odprowadzany by³ podatek tzw. Lenno, pomimo tego mieszkañcy wioski bogacili siê, wiele z nich by³o w³a¶cicielami maj±tków ziemskich Po wojnie trzydziestoletniej liczba gospodarstw zmniejszy³a siê do 29, z czego jedno nale¿a³o do ksiêdza i jedno do lennika gospodarstwa zaczê³y pustoszeæ. W 1715 r ¿y³ w wiosce jeden wasal i 29 rolników, oraz 15 ogrodników. Siedem lat pó¼niej wasal nie jest ju¿ wymieniany, natomiast wszystkie gospodarstwa zostaj± ponownie zasiedlone. Sprawnie rozwijaj±ca siê i silnie gospodarczo miejscowo¶æ nie ulega licznym nieszczê¶cia oraz ich nastêpstwom. Tu¿ przed pierwsz± wojn± ¶wiatow± do wioski nale¿a³o 1470 ha gruntów rolnych. W miejscowo¶ci znajdowa³a siê ku¼nia i owczarnia. Liczba mieszkañców wzros³a z 254 w roku 1800- do 377 w roku 1939. Obecnie Jemio³ów liczy 311 mieszkañców. T³umaczenie wykona³a Pani Monika Gwizd
Zapraszamy do galerii
Wy¶wietl wiêksz± mapê
- Wycieczka nr.9 na bunkry.
- Cezary Mucha, 2009 May 20, 17:02
Niew±tpliw± atrakcj± naszego regonu w skali ¶wiatowej s± bunkry które przyci±gaj± masê turystów z ca³ego ¶wiata.MRU to potê¿ny system poniemieckich fortyfikacji, wybudowany w latach 30 tych XX w. na pograniczu niemiecko – polskim, stanowi±cy element tzw. Ostwall – wa³u wschodniego. Po³o¿ony jest pomiêdzy Odr± i Wart± i rozci±ga na odcinku ok. 100 km .Linia ¦rodkowej Odry (niem. Oderstellung). Zespó³ oko³o 650 ¿elbetowych schronów bojowych, obserwacyjnych lub biernych. Zbudowane zosta³y w latach 1928 – 1939 wzd³u¿ lewego brzegu Odry od Wroc³awia do Krosna Odrzañskiego. Wraz z Miêdzyrzeckim Rejonem Umocnionym oraz Wa³em Pomorskim (niem. Pommernstellung) stanowi³y g³ówn± liniê obrony III Rzeszy przed atakiem ze wschodu (chodzi³o g³ównie o agresjê ze strony Polski). Linia Oderstellung zosta³a prze³amana na ca³ej d³ugo¶ci w przeci±gu kilkunastu dni na pocz±tku roku 1945 przez Armiê Czerwon±. Co roku w Gminie Lubrza odbywa siê zlot militariów z ca³ej Polski.
Bunkry w Gminie Lubrza
Bunkry w Gminie Miêdzyrzecz
- Grzybobranie. Wycieczka NR. 4
- Cezary Mucha, 2009 Mar 09, 19:40
Jemio³ów s±siaduje z licznymi lasami. W lasach tych mo¿na znale¼æ wiele ró¿nych gatunków grzybów. Prawdziwki, podgrzybki, sowy, rydze, kozaki, kurki to - prawdziwa uczta dla koneserów zbieraj±cych grzyby. Poni¿ej prezentujê parê okazów z naszych pobliskich lasów.
- Mamy konie !!!
- Cezary Mucha, 2009 Mar 09, 10:34
Ze zbiórek spo³ecznych zosta³y zakupione konie do skansenu jemio³owskiego. Oficjalna prezentacja odby³a siê w niedzielê 25.10.2008. Wielkie gratulacje. Na uroczysto¶ci go¶cili¶my Wójta Gminy £agów oraz licznie przyby³ych mieszkañców naszej wsi.
Wed³ug ostatnich podliczeñ do ksiêgi go¶ci wpisa³o siê 1814 osób, czyli liczba zwiedzaj±cych by³a pewnie kilka razy wiêksza poniewa¿ nie wszyscy wpisali siê do ksiêgi go¶ci.
- Wycieczka do by³ej atomowej bazy wyrzutni rakiet balistycznych,sk³adu g³owic j±drowych. Wycieczka NR. 7.
- Cezary Mucha, 2008 Dec 03, 13:19
Baza ta znajduje siê przy jeziorach BUSZNO -BUSZENKO. S± tam pozosta³o¶ci po schronach na pojazdy z rakietami, i kilka bunkrów zasypanych ziemi±.Jad±c w kierunku Wêdrzyna mijamy wy¿ej wymienione jeziora i po prawej stronie widzimy kostkê brukow± która doprowadzi nas do bazy. Baza ta jest oczywi¶cie po wojskach rosyjskich które stacjonowa³y w tych okolicach.Wiêcej poufnych :) informacji mogê udzieliæ przez @.
Broñ atomowa przez ponad 20 lat znajdowa³a siê na terytorium naszego kraju - wynika jednoznacznie z nieznanych dot±d dokumentów operacji o kryptonimie Wis³a, do których dotar³ "Dziennik".  Pó³nocno-zachodnia Polska mog³a staæ siê atomow± pustyni± Fot. AP A na rozkaz Moskwy Ludowe Wojsko Polskie mia³o u¿yæ 178 ³adunków j±drowych w czasie agresji Uk³adu Warszawskiego na Europê Zachodni±. By³a to jedna z najpilniej strze¿onych tajemnic PRL - podkre¶la "Dziennik". To wa¿ne dokumenty. Do tej pory mówi³o siê, ¿e broñ j±drowa znajdowa³a siê na terytorium Polski. Jednak nie by³o dok³adnych informacji, kiedy i gdzie j± przechowywano - ocenia historyk prof. Andrzej Paczkowski. Teczka operacji "Wis³a" znalaz³a siê w¶ród materia³ów Uk³adu Warszawskiego odtajnionych w zesz³ym roku przez ministra obrony narodowej. S± tam dokumenty, z których po raz pierwszy dowiadujemy siê, ile g³owic przechowywano na naszym terytorium. Z materia³ów wynika tak¿e, ¿e w przypadku wojny g³owice i bomby j±drowe bêd± przekazane Ludowemu Wojsku Polskiemu. Wytypowane polskie jednostki rakietowe i lotnicze mia³y wzi±æ udzia³ w zmasowanym uderzeniu j±drowym na europejskie pañstwa NATO. "Dziennik" informuje, ¿e w¶ród materia³ów operacji "Wis³a", które obecnie znajduj± siê w IPN, jest porozumienie z 25 lutego 1967 r. zawarte w Moskwie przez ministra obrony PRL Mariana Spychalskiego i ministra obrony narodowej ZSRR marsza³ka Andrieja Grieczkê. W³a¶nie ta umowa przewidywa³a umieszczenie magazynów broni nuklearnej w Polsce. Sk³ady wybudowano w latach 1967 - 1970 w Templewie niedaleko Trzemeszna Lubuskiego, Brze¼nicy-Kolonii ko³o Jastrowia oraz Podborsku niedaleko Bia³ogardu. Polska sfinansowa³a budowê, Moskwa mia³a wy³±czne prawo u¿ytkowania magazynów. By³y to prawdziwe twierdze chronione przez jednostki specnazu i zamaskowane tak, ¿e z satelitów wygl±da³y jak pagórki poro¶niête lasem. Ka¿dy kompleks móg³ pomie¶ciæ 120 ¿o³nierzy oraz 60 oficerów i techników. Po co Sowieci trzymali g³owice w Polsce? Chodzi³o o to, by broñ j±drowa by³a umieszczona na pozycjach maksymalnie wysuniêtych na Zachód, gotowa do natychmiastowego u¿ycia. Opracowano szczegó³owe plany, jak równie¿ instrukcje przekazywania g³owic i bomb jednostkom LWP. Z dokumentów wynika, ¿e po rozpoczêciu wojny mia³y one wystrzeliæ 178 g³owic w kierunku celów znajduj±cych siê w Europie Zachodniej. By³o pewne, ¿e NATO odpowie kontruderzeniem. Odwetowy atak Paktu Pó³nocnoatlantyckiego zmieni³by pó³nocno-zachodni± Polskê w atomow± pustyniê.
Nieudane æwiczenia Wszystko zaczê³o siê od nieudanych æwiczeñ wojskowych w lutym 1965 r. Ich celem by³o wypróbowanie transportu broni j±drowej z ZSRR do zachodniej Polski w warunkach wojny. Operacj± kierowa³ sam gen. armii Pawe³ Batow, szef Sztabu Generalnego Armii Radzieckiej, ze strony polskiej zaanga¿owany by³ gen. bryg. Tadeusz Hupa³owski. Na lotnisko w Debrznie przylecia³y 4 radzieckie Su-7b. Do portu w Ustce przyp³yn±³ specjalny statek, z którego wy³adowano g³owice i przetransportowano na poligon w Drawsku oraz na lotnisko w S³upsku. G³owice transportowano tak¿e kolej± z Brze¶cia na poligon w Bornem-Sulinowie, a nawet samochodami. Pokaz gotowych do odpalenia rakiet operacyjno-taktycznych i taktycznych odby³ siê 26 lutego 1965 r. w Karwicach na terenie poligonu drawskiego, w obecno¶ci ponad 100 wy¿szych rang± oficerów polskich. Nikt nie by³ zadowolony. System zawiód³: By³y opó¼nienia, a co gorsze rakiety podczas transportu by³y wyj±tkowo ³atwym celem dla przeciwnika. Tymczasem wojska rakietowe mia³y byæ gotowe do dzia³ania niemal natychmiast. Pozostawa³o wiêc tylko jedno wyj¶cie. W Polsce musia³y powstaæ sk³ady g³owic i bomb j±drowych. Konieczno¶æ wynika³a z polityki Uk³adu Warszawskiego, który przygotowywa³ siê potajemnie do inwazji na Europê Zachodni±. "Wszystkie æwiczenia wojskowe Uk³adu Warszawskiego, narady i plany dotyczy³y jednego: w jak najkrótszym czasie podbiæ Europê" - podkre¶la w rozmowie z DZIENNIKIEM admira³ Ralph Reed, wiceszef US Navy za czasów prezydentury Jimmy Cartera i Ronalda Reagana.
Tajne porozumienie
Rok 1967 by³ rokiem z³ych wró¿b. Zwi±zek Sowiecki wydawa³ niemal 2/3 swojego bud¿etu na zbrojenia. Moskwa przeprowadzi³a kolejny udany test unowocze¶nionej broni nuklearnej przygotowywanej do wyrzutni kosmicznych. Sta³o siê to niemal dok³adnie wtedy, gdy jej przedstawiciele ratyfikowali w Wiedniu kolejne porozumienia z Wielk± Brytani± i krajami zachodnimi o pokojowym zagospodarowaniu przestrzeni kosmicznej.W tym te¿ roku zapad³a decyzja, która sta³a siê wyrokiem dla mieszkañców Polski. Przygotowania do umieszczenia broni j±drowej na terenie Polski zaczê³y siê jeszcze w 1966 r. Jednak formalne porozumienie miêdzyrz±dowe o "¶rodkach podjêtych w zakresie podwy¿szenia gotowo¶ci bojowej wojsk" zawarto w Moskwie 25 lutego 1967 roku. Podpisali je minister Obrony PRL Marian Spychalski i minister obrony narodowej ZSRR marsza³ek Andriej Grieczko. Dokument mówi³, ¿e do po³owy 1969 r. zostan± wybudowane trzy obiekty w rejonach Bia³ogardu, Wa³cza i Wêdrzyna, w których bêdzie przechowywana amunicja j±drowa. Szefowie LWP oddali wielk± przys³ugê Moskwie, która planuj±c III wojnê ¶wiatow±, nie mia³a mo¿liwo¶ci zbudowania takich magazynów w innych, wa¿nych strategicznie, czê¶ciach Europy. "Trzeba pamiêtaæ, ¿e w tym czasie nie by³o jeszcze sowieckich wojsk w Czechos³owacji. Weszli tam dopiero po inwazji w 1968 roku" - podkre¶la prof. Andrzej Paczkowski. Na konsekwencje decyzji nie trzeba by³o czekaæ zbyt d³ugo. "Wasz kraj sta³ siê celem pocisków atomowych NATO. Z chwil± sowieckiej inwazji na Zachód mia³y one spa¶æ na terytorium Polski Zachodniej i ¦rodkowej, by zniszczyæ ewentualne obiekty j±drowe i powstrzymaæ marsz wojsk sowieckich" - t³umaczy DZIENNIKOWI gen. William Odom, szef wywiadu wojskowego Stanów Zjednoczonych, w czasach prezydentury Reagana.
Sowieckie magazyny Budowa tajnych magazynów zaczê³a siê jeszcze w 1967 r. Zaprojektowali je Sowieci i oni dostarczyli wyposa¿enie. Jednak to Polska p³aci³a za wszystko -w sumie 180 mln z³otych. Budowê prowadzi³y jednostki WP m.in. z Pi³y -pod oficjaln± przykrywk±, ¿e konstruuj± tajne obiekty dla wojsk ³±czno¶ci. Obiekty wybudowano w latach 1967 -1970: w Templewie niedaleko Trzemeszna Lubuskiego (Obiekt 3003), Brze¼nicy-Kolonii ko³o Jastrowia (Obiekt 3002) oraz Podborsku niedaleko Bia³ogardu (Obiekt 3001). Polscy in¿ynierowie wojskowi zakoñczyli prace 30 stycznia 1970 r. Zachowa³y siê trzy protoko³y pañstwowej komisji odbioru i przekazania do eksploatacji zakoñczonej budowy. Potem obiekty przejêli Sowieci. Ka¿dy z kompleksów przypomina³ twierdzê. Móg³ pomie¶ciæ 120 ¿o³nierzy, 60 oficerw i techników. Na ich terenie znajdowa³y siê po dwa sk³ady "materia³ów wybuchowych i ¶rodków detonuj±cych", budynki administracyjne i koszarowe oraz gara¿e i magazyny paliw. "Ka¿dej bazy chroni³a jednostka Specnazu" - opowiada chc±cy zachowaæ anonimowo¶æ oficer Armii Czerwonej, który dowodzi³ baz± w Templewie. "Z satelitów teren wygl±da³ jak pagórki poro¶niête lasem, a na spadochroniarzy by³a zastawiona przez nas pu³apka w postaci rzêdów metalowych s³upów, które uniemo¿liwia³y im bezpieczne l±dowanie" - podkre¶la. Ca³o¶æ by³a otoczona potrójnym drutem kolczastym pod³±czonym do wysokiego napiêcia. Drogi asfaltowe i betonowe przykrywa³a z góry siatka maskuj±ca. Do dzi¶ zachowa³y siê podtrzymuj±ce je resztki metalowych pier¶cieni. "Broni³o ich kilkana¶cie lekkich schronów z broni± maszynow± i mur ze strzelnicami" - opowiada historyk Janusz Molke, badacz zajmuj±cy siê fortyfikacjami wojennymi. Molke by³ w Templewie w latach 90., ale nie wiedzia³ wtedy, do czego s³u¿y³y bunkry. Wnêtrza magazynów z broni± nuklearn± strzeg³y cztery pary stalowych drzwi o grubo¶ci pó³ metra, otwierane by³y za pomoc± mechanizmu hydraulicznego i silników. Do budowy pomieszczeñ u¿yto ¿elazobetonu. Wszystkie sale wyposa¿one by³y w mierniki promieniowania, tzw. liczniki Geigera.
Uderzenie na Zachód W po³owie lat 80. w magazynach tych znajdowa³o siê 178 ³adunków j±drowych (po oko³o 60 w ka¿dym), z tego 14 g³owic o mocy 500 kt, 35 o mocy 200 kt, 83 o mocy 10 kt, a ponadto 2 bomby lotnicze o mocy 200 kt, 24 o mocy 15 kt i 10 o mocy 0,5 kt. Dla porównania, bomba zrzucona na Hiroszimê w 1945 r. mia³a moc 15 kt. W przypadku wojny mia³y byæ one wydane polskim jednostkom. "Polskie wojska rakietowe mia³y ostrzeliwaæ broni± j±drow± Zachód w czasie inwazji Uk³adu Warszawskiego. Proszê pamiêtaæ, ¿e w doktrynie Uk³adu Warszawskiego do po³owy lat 80., do czasu doj¶cia do w³adzy Gorbaczowa, nie przewidywano ¿adnych operacji wycofywania. Nale¿a³o i¶æ tylko na przód" - podkre¶la historyk prof. Andrzej Paczkowski. G³owice mia³y trafiæ m.in. do brygad artylerii wyposa¿onych w rakiety operacyjno-taktyczne (tak¿e Scoud). Te jedne z najtajniejszych jednostek stacjonowa³y w Orzyszu, Choszcznie, Biedrusku i Boles³awcu. £adunki j±drowe mia³y byæ dostarczone tak¿e do wojsk lotniczych. DZIENNIKdotar³ do dokumentu: "Schema wedenija WP prokazow wydaczy jadernych bojepripasow razblokirowki i primenenije jadrnogo oru¿ja". Opisuje on tryb wydawania przez sztab generalny ZSRR g³owic j±drowych Polakom i kody zezwalaj±ce na ich u¿ycie. Wed³ug planów z po³owy lat 70. zmasowany atak j±drowy na kraje NATO mia³ trwaæ oko³o godziny. W tym czasie polskie jednostki mia³y u¿yæ 131 ³adunków j±drowych: w tym 100 rakiet (36 operacyjno-taktycznych o zasiêgu do 300 km i 64 taktycznych o zasiêgu do 65 km ), a tak¿e i 31 atomowych bomb lotniczych. Po tym "wstêpie" do szar¿y mia³y przyst±piæ wojska pancerne. Liczono siê tak¿e z ogromnymi stratami w³asnymi. Zachód musia³ bowiem odpowiedzieæ kontruderzeniem j±drowym. Z opracowañ z pocz±tku lat 70. wynika, ¿e straty wojsk ZSRR i sojuszników mog³y siêgn±æ 53 procent. O ludno¶ci cywilnej nie mówiono, ale wiadomo, ¿e wiêkszo¶æ NATO-owskich rakiet mia³a spa¶æ w³a¶nie na Polskê. "To by³ jedyny sposób, by powstrzymaæ inwazjê Sowieck±. Po Polsce zosta³by rów atomowy" - mówi nam genera³ Odom.
Sekret do koñca Przez ca³e lata w³adze pañstwowe PRL twierdzi³y, ¿e broni atomowej na terenie Polski nie ma. "Co wiêcej, Polska co jaki¶ czas zg³asza³a na forum miêdzynarodowym inicjatywê denuklearyzacji, domagaj±c siê likwidacji baz wojskowych z broni± j±drow± na terenie zachodnich Niemiec" - przypomina prof. Paczkowski. "Podkre¶lano zawsze, ¿e Polska jest czysta". Pierwszy raz o g³owicach j±drowych na terenie Polski mówi³ dowódca Pó³nocnej Grupy Wojsk ZSRR gen. Wiktor Dubynin. Rok pó¼niej potwierdza³ to rzecznik polskiego. Problem w tym, ¿e do tej pory nie by³o ¿adnych szczegó³owych dokumentów potwierdzaj±cych te s³owa. Teczka "Wis³a" nie tylko potwierdza fakt sk³adowania ³adunków j±drowych na terenie Polski, ale wskazuje liczb g³owic i dok³adnie okre¶la, gdzie je trzymano. S± w niej tak¿e szczegó³owe procedury przekazywania ³adunków j±drowych Ludowemu Wojsku Polskiemu. W PRL-u tylko 12 polskich najwy¿szych wojskowych wiedzia³o o tajnej operacji "Wis³a". Do dzi¶ by³y szef Sztabu Generalnego gen. Florian Siwicki jest oszczêdny w s³owach: "Wiedzia³em o tym, co znajduje siê w dokumentach tej operacji" - powiedzia³ DZIENNIKOWI. Innych komentarzy odmówi³.
Przedruk z Gazety Dziennik ,,DZIENNIK ujawnia tajemnicê PRL" pi±tek 26 stycznia 2007
Kliknij tutaj.Tak to wyglad±³o przed rozbiórk±. Rewelacja.
- Wyprawa na k±piel do jeziora Trze¶niowskiego na pla¿y jemio³owskiej wycieczka nr.5
- Cezary Mucha, 2008 Jul 23, 08:59
- Jezioro Trze¶niowskie oddalone jest od Jemio³owa o dwa kilometry. Dotrzeæ tam mo¿na na pieszo albo pojazdem. Jest to piêkna okolica poro¶niêta buczyn±. Schodzi siê do tego jeziora piêknymi spadzistymi w±wozami. Nad nasz± pla¿yczk± jest pomost z ³aweczk± i stolikiem mo¿na tam bardzo mi³o spêdziæ czas. Poni¿ej przedstawiam parê fotografii z tego przepiêknego miejsca. Mo¿na tam z³owiæ w bardzo czystej wodzie piêkne okazy ryb.
Fotografie podwodne z jeziora Trze¶niowskiego i nie tylko>>>>
Artyku³ów: 14 na 3 stronach 1 2 3 |
|